Rodowa legenda wywodzi dzieje Świnków od Biwoja, giermka legendarnej czeskiej księżnej Libuszy, który w 712 r. podarował jej własnoręcznie upolowanego odyńca, za co miał otrzymać nadania wokół Świn, herb Świnka oraz rękę księżniczki Kazi.
Najsławniejszym przedstawicielem rodu był Hans von Schweinichen, żyjący w czasach Zygmunta Augusta, pamiętnikarz i dworzanin książąt legnickich Fryderyka III, Henryka XI oraz Fryderyka IV. Ród liczy sobie obecnie ok. 30 męskich potomków.
Herb Herb rodu przedstawiano przeważnie następująco: W polu czerwonym dzik srebrny wspięty. W klejnocie, nad hełmem w koronie pół dzika jak w godle. Labry czerwone, podbite srebrem.
Zdarzały się odmiany w skierowaniu godła, oraz jego tynkturze. W przedstawieniu z herbarza Siebmachera z 1605, cały herb jest w odbiciu lustrzanym. Na obrazie herbowym z Kościoła Pokoju w Jaworze, dzik jest czarny. Labry powinny być wówczas czerwone, podbite czernią, ale są nadal podbite srebrem. W herbie nad bramą wjazdową zamku Świny labry przechodzą w rogi obfitości. Herb nawiązuje swym godłem do nazwiska rodu (herb mówiący).
Polski herb Świnka, którego używał arcybiskup Jakub, jest zupełnie inny, przedstawia głowę odyńca z ręką, która wyłamuje żuchwę tego dzika, zaś w klejnocie pannę z rozwianymi włosami.