Z początku jest zaskoczona obecnością obcego, lecz zaraz potem urzekają ją czułe słowa Vaudémonta. Kiedy hrabia prosi ją o czerwoną różę, która bukietem zdobi pokój Jolanty, ta podaje mu białą. W ten sposób Vaudémont orientuje się, że Jolanta jest niewidoma i mówi jej o tym. Wzruszony jej niewiedzą o własnym kalectwie opowiada jej o pięknie otaczającego ją światła, o słońcu, o kwiatach. Te słowa w sercu Jolanty budzą nowe, nieznane jej dotąd uczucia.
Świadkiem tego zdarzenia jest król René, który przybył wraz z Ibn-Jahia. Zagniewany, iż jego tajemnica wyszła na jaw, skazuje Vaudémonta na śmierć, zgodnie z ostrzeżeniem na tablicy. Oznajmia jednak, że jeśli jego córka odzyska wzrok, nie wykona wyroku. Słysząc to, Jolanta z całej siły pragnie odzyskać wzrok, aby uratować życie ukochanemu i ufnie oddala się wraz z Ibn-Jahia. W oczekiwaniu na wynik operacji król wyjawia Vaudémontowi powód swego okrucieństwa. Chciał wzbudzić w córce pragnienie wyzdrowienia, co było warunkiem jej wyleczenia. Vaudémont prosi króla o rękę Jolanty, lecz ten, mimo że nie jest temu niechętny, odmawia. Lecz o to pojawia się znów książę Robert wraz ze swą świtą, by ratować swego przyjaciela.