Wbrew nadziejom Anglicy nie spotkali się z oczekiwanym masowym napływem ochotników, chociaż wsie, zdominowane przez szuanów, były dość pozytywnie nastawione do całej akcji.

Następnie wojska przybyłych Rojalistów nawiązały kontakt z Szuanami. Dowództwo nad połączonymi siłami objął Joseph de Puisaye.

Kontratak wojsk rewolucyjnych Podziały w dowództwie Rojalistów były bardzo na rękę Republikanom, gdyż dzięki nim wysadzone na ląd oddziały pozostawały w stanie rozproszenia. Na przykład znajdujący się pod Vannes Hoche, który maszerował na Quiberon, miał tylko 2000 żołnierzy, jednak jego pilne wezwania o posiłki sprawiły, że 4 lipca miał już armię w sile 13 000 żołnierzy, czemu nie przeszkodzili nawet działający na terenie Bretonii Szuani. Aimé du Boisguy, który z 5 000 żołnierzy znajdował się w Ille-et-Vilaine, mógł zatrzymać pochód Hoche'a, lecz nawet nie został poinformowany o lądowaniu wojsk Rojalistów, toteż jego oddziały starły się z oddziałami Hoche'a jedynie w kilku drobnych potyczkach.

W dniu 5 lipca doszło do starć w okolicach Landevant i Auray, gdzie wojska Hoche'a pobiły oddziały Szuanów którymi dowodzili Vauban i Bois-Berthelot.