Twierdził w niej, że uszkodzenie samolotu dowódcy nastąpiło podczas ataku jego grupy na dwie amerykańskie Cataliny zakotwiczone na wybrzeżu. Sprawozdanie to całkowicie pomija zestrzelenie łodzi latającej Mitchella. Zarówno relacje amerykańskie jak i japońskie zaprzeczają jego twierdzeniom, gdyż w owym dniu w porcie nie cumowały żadne jednostki tego typu. Jednakże relacja weterana pozostaje w zgodzie ze źródłami amerykańskimi odnośnie do wydarzeń z ataku przeprowadzonego poprzedniego dnia (to jest 3 czerwca). Rearden zauważa: „Wydaje się prawdopodobnym, że w niemal pół wieku od opisywanych wydarzeń, Shikada po prostu pomylił ze sobą naloty z 3 i 4 czerwca... Nie jest także wykluczone, że w udzielonym przez siebie wywiadzie zastosował pamięć selektywną, aby nie wspominać zestrzelenia Mitchella oraz otwierania ognia z karabinów do unoszącej się na wodzie załogi”.

Nie wiadomo, kto doprowadził do strącenia samolotu Kogi, chociaż nie brakowało osób, które to sobie przypisywały. Dokumentacja fotograficzna mocno wspiera tezę o trafieniu przez strzały oddane z ziemi.