Ponosiła przy tym ogromne straty. 23 grudnia na węzłowej stacji Tajga, Czesi nie chcieli przyjmować polskich pociągów. Oddziały 5 DP przegrupowały się w stronę Krasnojarska. Tam jednak wybuchło powstanie, a „czerwona” 5 Armia dokonała obejścia linii kolejowej. Ostatecznie część transportów dywizji dostała się w ich ręce. Część oddziałów polskich przedarła się w walce przez to miasto. Zostały jednak zablokowane w Klukwiennej. Prośba do gen. Syrowego o udzielenie pomocy spotkała się z brutalną odmową.
10 stycznia 1920, 3000 kilometrów od Polski, na Syberii, skapitulowała 5 Dywizja Strzelców Polskich. Część żołnierzy dywizji zdecydowała przedzierać się na wschód. Większość zginęła. Część jednak dotarła do Irkucka. W mieście zorganizowano tymczasową bazę i stąd różnymi drogami żołnierze kierowali się do Harbina. Tam powstał samodzielny batalion 1 pułku strzelców, Legia Oficerska oraz oddział kawalerii i artylerii. Rząd polski zorganizował powrót oddziałów do kraju. W kwietniu zgrupowanie wraz z rodzinami przejechało do portu Dairen i tam zaokrętowało się na statek „Jarosław”. Podróż do kraju przez Nagasaki, Hongkong, Singapur, Kolombo, Aden, Gibraltar i Kopenhagę trwała ok. 3 miesięcy.