2009/10 Drugi sezon nie był już dla niego tak udany. Drużyna co prawda grała najlepiej od czasu powstania i awansowała do play-off, ale rola Augustina została mocno ograniczona. W 80 meczach tylko dwa razy wyszedł do gry w pierwszej piątce. Grał średnio po 18,3 minuty, notując w tym czasie 6,3 punktu, 2,4 asysty i 1,2 zbiórki na mecz. Spadła jego skuteczność. Trafiał 38,6% z gry i 39,3% za trzy punkty. Z linii osobistych pogorszył się aż do 77,9%, co oznaczało spadek o ponad 10 punktów procentowych. Jego najlepsze spotkanie przypadło na starcie z Orlando Magic 23 stycznia. Zdobył wtedy 22 punkty.
2010/11 Przed sezonem 2010/11 drużynę opuścił Raymond Felton. Augustin przejął od niego rolę pierwszego rozgrywającego zespołu. Zagrał we wszystkich 82 spotkaniach, za każdym razem występując w pierwszej piątce. Grał średnio po 33,6 minuty na mecz, notując rekordowe w karierze 14,4 punktu, 6,1 asysty i 2,7 zbiórki na mecz. W porównaniu do poprzednich rozgrywek poprawił się w skuteczności z gry (41,5%) i rzutów osobistych (90,6%), ale kolejny raz zanotował spadek w skuteczności rzutów za 3 punkty (33,3%). Sezon skończył na czwartym miejscu w lidze pod względem skuteczności z linii osobistych, szóste we wskaźniku asyst do strat (3,21:1) i dziewiętnaste pod względem asyst.