Jego skuteczność z gry była fatalna, na poziomie zaledwie 29,2%, za trzy punkty trafił tylko 1 z 11 prób, co dało mu skuteczność 9,1%.

Chicago Bulls (2013-14) 13 grudnia 2013 podpisał kontrakt z Chicago Bulls. Pierwsze dwa mecze w nowych barwach nie napawały optymizmem. Zdobył w nich łącznie 5 punktów, trafiając tylko 1 z 10 rzutów z gry. Przełamanie przyszło w meczu numer 3, przeciwko Orlando Magic, w którym znów nie zachwycił skutecznością (5/15), ale jego 14 punktów i aż 8 asyst pozwoliły mu na zdobycie zaufania trenera, Toma Thibodeau. W kolejnych trzech spotkaniach, w obliczu kontuzji Kirka Hinricha, grał w pierwszej piątce. Łącznie takich spotkań zaliczył 9 w barwach Bulls. Głównie jednak sprawdzał się jako rezerwowy, którego zadaniem jest zdobywanie punktów. W 61 meczach dla Bulls notował średnio 14,9 punktu, do tego dokładał 2,1 zbiórki i 5,0 asysty na mecz. Trafiał przy tym 41,9% rzutów z gry i 41,1% rzutów za 3 punkty. Na koniec sezonu, nie licząc Derricka Rose’a, był najlepszym strzelcem zespołu. Zajął też drugie miejsce pod względem asyst, tylko za Joakimem Noah.