Płk dypl. art. Jan Andrzej Ciałowicz w opracowaniu Artyleria polska 1935–1939, organizacja, uzbrojenie, taktyka, przygotowanie do wojny, złożonym w Wojskowym Instytucie Historycznym, wydał bardzo negatywną i subiektywną opinię na temat pułkownika Bolda stwierdzając, że «pod względem artyleryjskim, zarówno technicznym jak i taktycznym, kompletny nieuk, którego chyba jedynym tytułem do sprawowania tej funkcji była służba w Legionach od prostego kanoniera i kompletna bezwolność wobec przełożonych (...) Okres jego „szefostwa” to najciemniejsza karta w historii dwudziestolecia artylerii polskiej. Sam niezdolny do żadnej twórczej inicjatywy, nie dopuszczał do głosu nikogo, kto mógłby w sprawach artylerii wystąpić z jakimś projektem. Wyżywał się w sprawach personalnych grzebiąc tych wszystkich, którzy w nie dość jaskrawy i służalczy sposób podkreślali swój stosunek do sanacyjnego reżimu (...) Na szczęście dla artylerii nadszedł dla Bolda wiek emerytalny;