Powstanie w getcie warszawskim Jednym z zadań funkcjonariuszy policji granatowej było pilnowanie bram i murów gett. 18 kwietnia 1943 roku, podczas narady u dowódcy SS i Policji w dystrykcie warszawskim Ferdinanda von Sammern-Frankeneggo, komendant policji major Franciszek Przymusiński, otrzymał za zadanie przygotowanie oddziału, gotowego do akcji o 1 nad ranem dnia następnego, składającego się z 5 oficerów i dwustu piętnastu szeregowych. Ich zadaniem miało być pilnowanie zewnętrznych murów warszawskiego getta i zapobieganie ucieczkom uwięzionych w środku Żydów. Inne źródła z kolei twierdzą, iż w przededniu planowanej ostatecznej likwidacji getta polscy funkcjonariusze zostali zastąpieni przez policję niemiecką i w sile 367 ludzi ubezpieczali tyły oddziałów SS, które likwidowały getto warszawskie. Po rozpoczęciu walk, żydowscy powstańcy przechodzili na aryjską stronę. Dochodziło do starć z funkcjonariuszami polskiej policji. Z drugiej strony, nastąpił wzrost „szmalcownictwa”. Polscy policjanci wyłapywali osoby mające niearyjski wygląd, jak również takie, które w najmniejszym stopniu nie przypominały Żydów, szantażując je lub rabując ich własność.