Podczas XIV edycji wydarzenia kontrowersje wzbudziło wręczenie nagrody Różnorodności byłemu premierowi Polski Donaldowi Tuskowi. Takie działanie argumentowano m.in. wsparciem parytetu na listach wyborczych, wspieranie ratyfikacji konwencji stambulskiej czy wprowadzenie programu refundacji in vitro. Krytykujący zwrócili natomiast uwagę, że są to działania jeszcze z czasów rządów PO-PSL, a nie obecne i nagroda ma wyłącznie charakter polityczny. Podkreślano, że Donald Tusk stał na czele formacji, która opowiadała się za „kompromisem aborcyjnym”, w dużej części reprezentowała konserwatywne podejście wobec kobiet, jak również przez lata rządów nie starano się poprawić statusu ekonomicznego kobiet w Polsce. Sam Donald Tusk natomiast m.in. podczas protestów przeciwko zaostrzeniu przepisów dotyczących aborcji w Polsce nie wyrażał swojego poparcia wobec nich, a do niedawna prezentował przywiązanie do polskiego kościoła katolickiego.

Jedna z liderek Kongresu Kobiet Magdalena Środa, przyznała, że wręczenie nagrody było motywowane względami „ideowo-politycznymi” i jest formą szukania współpracy z „przyszłym, potencjalnym rządem”.