W ciągu kilku pierwszych dni zginęły tysiące niemieckich spadochroniarzy i jedynie nieudolność dowództwa Creforce oraz całkowita przewaga w powietrzu posiadana przez Luftwaffe, pozwoliły Niemcom przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Na etapie przygotowań do desantu Abwehra zapewniła niemieckie dowództwo, że Kreteńczycy przyjaźnie powitają wojska inwazyjne. W rzeczywistości już od pierwszych godzin bitwy cywilna ludność Krety spontanicznie i masowo przyłączała się do walki po stronie regularnych wojsk alianckich. Kreteńczycy uzbrojeni w stare karabiny (niekiedy pamiętające czasy antytureckiego powstania z 1895 roku), widły, topory, a nawet noże, chwytali i zabijali pojedynczych spadochroniarzy oraz urządzali zasadzki na niemieckie oddziały. W walce brały udział nawet kobiety. 20 maja w Kastelli-Kisamos mieszkańcy zdołali niemal bez pomocy regularnego wojska rozgromić niemiecką kompanię, liczącą 72 żołnierzy. Siedemnastu pozostałych przy życiu Niemców musieli przed rozwścieczonymi Kreteńczykami chronić nowozelandzcy oficerowie.