Z uwagi na wybuchające nadal pociski ekipy ratunkowe w pierwszych godzinach po katastrofie nie mogły dotrzeć w pobliże bazy.
Część osób znajdujących się w strefie wybuchu znalazła schronienie w tunelach w rejonie pobliskiej góry Mali e Gerdecit (286 m n.p.m.), zbudowanych w okresie rządów Envera Hodży. Kilka godzin po wybuchu Vora wyglądała jak pobojowisko, a starzy mieszkańcy porównywali swoje doświadczenia do czasów wojny. 180 domów w mieście zostało zniszczonych do tego stopnia, że nie nadawały się do ponownego zamieszkania. Większość rannych stanowili mieszkańcy okolicznych miejscowości. We wsi Marikaj, znajdującej się niedaleko od miejsca tragedii wybuch zniszczył wszystkie szyby i zerwał większość dachów. Mieszkańców uratowała szybka ucieczka z domów. W pobliżu miejsca katastrofy przebiega droga szybkiego ruchu E852 Durrës – Tirana. Wybuch nastąpił w sobotę, kiedy na drodze ruch jest intensywny, z uwagi na wesela i wyjazdy weekendowe z Tirany. Policji udało się jednak stosunkowo szybko zablokować ruch na drodze. Część rannych znajdowała się w samochodach, jadących tą drogą, a także w barach i kawiarniach, których wiele powstało wzdłuż drogi. Mniejsze zniszczenia zanotowano w pobliżu lotniska w Rinas.