O ile senatorowie małopolscy (głównie Piotr Zborowski) postulowali elekcję viritim, czyli wybór króla przez powszechny zjazd całej szlachty Rzeczypospolitej, to senatorowie wielkopolscy uważali, że ta metoda może jedynie spowodować zamęt i dopuszczali wybór króla przez reprezentantówS. Płaza, Wielkie bezkrólewia w: Dzieje narodu i państwa polskiego pod red. J. Biernackiego, Kraków 1988, s. 4.. Elekcje viritim popierali magnaci Jan Zamoyski i Mikołaj Sienicki.

Na wieść o śmierci króla również szlachta zaczęła organizować się. Zjazdy szlacheckie przekształcano w konfederacje generalne, które wkrótce objęły siecią cały kraj, zapewniając bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzneSzlachta w poczuciu wspólnoty i odpowiedzialności za porządek podczas bezkrólewia, organizowała się zupełnie spontanicznie. W zachowanych dokumentach zjazdu bełskiego odnaleźć można zdanie: «sami z swej chęci, mając wiadomość i obwieszczenie o śmierci króla JM. od kasztelana naszego, do miasta Bełza (...) zjechaliśmy się»; patrz E. Urwanowicz-Dubas, Koronne zjazdy szlacheckie w dwóch pierwszych bezkrólewiach po śmierci Zygmunta Augusta, Białystok 1998, s. 12.. Sprawy sądownicze przejęły tak zwane sądy kapturoweOd łacińskiego słowa capere – chwytać, łapać [przestępcę];