Niektórzy utrzymują, że ojciec Herlevy nie był garbarzem, lecz dość wysoko postawionym przedstawicielem bogatego mieszczaństwaFrank McLynn: 1066: The Year of the Three Battles. ss.21-23 (1999) . Tę wersję ma potwierdzać fakt, że jej bracia są często wymieniani w późniejszych dokumentach dotyczących nieletniego Wilhelma. Innym potwierdzeniem wyższej pozycji społecznej rodziny jest to, że hrabia Flandrii uznał Herlevę za godną zajmowania się wychowaniem jego córek. W obu przypadkach byłoby to niemożliwe, gdyby ojciec, a tym więcej bracia Herlevy byli garbarzami, niewiele więcej znaczącymi od pańszczyźnianych chłopówDouglas, s.99.

Stosunki z Robertem Wspaniałym Zgodnie z jedną z legend, do dziś powtarzaną przez przewodników w Falaise, wszystko zaczęło się w chwili, gdy Robert Wspaniały, młody książę Normandii, wspiął się na szczyt wieży zamkowej i zobaczył z jej wysokości Herlevę garbującą skóry na podwórcu zamkowym. Tradycyjna metoda garbowania skór polegała na deptaniu ich bosymi stopami po nasączeniu właściwymi płynami. Jak chce legenda, Herleva, widząc księcia spoglądającego na nią z blanków wieży, zadarła spódnicę ciut wyżej niż należało. Książę dał się złapać i natychmiast kazał przyprowadzić ją do siebie. Herleva odmówiła mówiąc, że do książęcego zamku może jedynie wjechać na koniu przez główną bramę, nie inaczej.