W tym czasie był już zawodnikiem zespołu seniorów Wisły, z którym występował w lidze międzywojewódzkiej (trzeci szczebel ligowy), szybko stając się jego wyróżniającą postacią. Regularne powołania do juniorskich reprezentacji Polski spowodowały, że wpadł w oko działaczom Hutnika Kraków i w 1987 przeszedł do drużyny pierwszoligowego beniaminka. Przez pierwsze blisko dwa lata ciężko było mu się przebić do składu, więc sporo czasu spędzał na ławce rezerwowych, a jeszcze więcej na trybunach. Był już niemal gotów wrócić do Puław, jednak w zespole przytrafiła się plaga kontuzji, trafił do pierwszego składu i już w debiucie zdobył 8 bramek. Od tej pory jego kariera potoczyła się już bardzo szybko. Regularnie grał w reprezentacji, będąc ważną postacią ekstraklasy. Po ośmiu sezonach spędzonych w Hutniku (najlepszy wynik to 4 miejsce w sezonie 1988/1989), w 1995 został zawodnikiem Iskry Kielce. W jej barwach zanotował pierwsze seniorskie sukcesy i najlepszy okres w karierze. Przez trzy sezony nie schodził z podium mistrzostw Polski, dwa razy wygrywając ligę (1995/1996 i 1997/1998), a raz zdobywając brązowy medal (1996/1997). W sezonie 1997/1998 rzucił aż 416 bramek w ekstraklasie (od 1990 żaden inny zawodnik nie zbliżył się nawet do granicy 300 goli zdobytych w jednych rozgrywkach).