W listopadzie 1952 roku trzy badane prototypy LV-50 oddały 10 000 strzałów. W tym czasie grupa pracująca nad karabinem działającym na zasadzie odprowadzenia gazów prochowych nie miała jeszcze gotowego prototypu.
Po testach prototypów wykonano dwie serie prototypowe (100 i 120 sztuk). Egzemplarze tych serii były wykonywane w dwóch wersjach: z kolbą stałą lub kolbą składaną na wierzch komory zamkowej.
Nowa hiszpańska broń wzbudziła duże zainteresowanie na świecie. Testowano je m.in. w USA, Francji, Chile, Brazylii i Ekwadorze. Największe zainteresowanie nowy karabin wzbudził w Niemczech. Największą przeszkodą utrudniającą sprzedaż Modelo 2 na światowych rynkach była niedopracowana amunicja.
Modelo A (CETME A) 300px|right|CETME A Wrażliwość pocisków naboi M53 na podmuchy sprawiły, że postanowiono przystosować karabin do zasilania amunicją 7,62 × 51 mm. Hiszpanie zdawali sobie sprawę, że jest to amunicja zbyt silna dla karabinu automatycznego i opracowali własną wersję tego naboju, która przy identycznych wymiarach zewnętrznych miała lżejszy pocisk i mniejszy ładunek prochu. Zastosowanie silniejszego naboju wymusiło zastosowanie rowków Revellego w komorze nabojowej. Nowa wersja miała także składany chwyt transportowy i automatycznie składaną rączkę zamkową.