Starokatolicy obawiali się, że nowe tezy papieskie uniemożliwiają przyszłe zjednoczenie Kościołów chrześcijańskich. Zdaniem starokatolików te dogmaty, zamiast jednoczyć Kościół, miały go dzielić, choć ojcowie soborowi postrzegali je jako fundament umożliwiający jedność wiary. Rozpoczęła się nowa forma starokatolickiego protestu. Skierowany był on przeciwko zarzucanej niezgodności z historią obu dekretów watykańskich, przeciwko podjętej w nich domniemanej błędnej nauce o istocie samego Kościoła oraz przeciwko ich działaniu mającemu zmierzać do rozbicia Kościoła. Protest ten miał być w oczach starokatolików nie buntem, ale świadectwem prawdy. Walka, jaka rozgorzała wokół protestu, nadała społeczności starokatolickiej, jak sami twierdzili, potrójne posłannictwo: walka o wolność sumienia i wiary stawała się walką o wolność i swobodę posłuszeństwa dla Słowa i Woli Pana, o których świadczą Pismo św. i pierwotna Tradycja wierność wierze i porządkowi starego i Jednego Kościoła w wyznaniu wiary, urzędach i nabożeństwie, przy coraz bardziej zdecydowanym ponownym przyjęciu pierwotnego, kościelnego rozumienia gminy dążenie do ekumenii, gotowość do ponownego zjednoczenia oddzielonych od siebie Kościołów chrześcijańskich na gruncie starego Kościoła Te trzy siły właśnie zdecydowały o przekształceniu ruchu starokatolickiego w Kościół.