Wymiana miała nastąpić 29 marca o godzinie 16 na granicznych stacjach kolejowych w Kołosowie i Niegoriełoje, gdzie wówczas często wymieniano szpiegów i skazanych na ekstradycję. Jednym z konwojentów był 29-letni policjant, przodownik Józef Muraszko, który zastrzelił obu konwojowanych. Bagiński zginął na miejscu, a ranny w brzuch Wieczorkiewicz zmarł po przewiezieniu do szpitala. Tuż po zdarzeniu pociąg został zawrócony do Stołpiec, a Muraszko poddał się – według różnych wersji – mówiąc: „Sądzę, że dokonałem czyn patriotyczny zabijając zbrodniarzy” lub „Zabiłem zdrajców”, oświadczając przy tym, że chce ponieść całkowitą odpowiedzialność za swoje czyny. W prasie polskiej czyn policjanta przedstawiano jako samowolny i wskazywano, że wcześniej był on prześladowany przez bolszewików i skazany przez nich na śmierć oraz doprowadzony do egzekucji, której ostatecznie uniknął. Z akt sądowych wynika, że Muraszkę skazano na dwa lata więzienia, a po roku zwolniono.

Sprawie Antoniego Wieczorkiewicza i Walerego Bagińskiego pisarz Stanisław Goszczurny poświęcił książkę „Wyrok śmierci”.