31 grudnia 1954 roku został zwolniony, ale zesłano go do Karagandy, gdzie dzięki usilnym zabiegom udało mu się w 1956 roku otworzyć kościół greckokatolicki, który jednak wkrótce został zamknięty. W maju tego roku otrzymał zgodę na powrót na Ukrainę, ale z niej nie skorzystał, pozostając na służbie wiernych w Karagandzie. Opanował liturgię łacińską, aby służyć również lokalnym rzymskim katolikom. Odbywał liczne podróże misyjne w okolice Karagandy. Ponownie aresztowano go w 1957 roku, po spotkaniu z arcybiskupem Josyfem Slipym, który przymusowo przebywał w domu starców w Kraju Krasnojarskim, jednak po kilku dniach odzyskał wolność.
Nie chcąc ryzykować dalszych represji, wyjechał z Karagandy. Odwiedzał różne miasta, m.in. Samarę, Aktubińsk, Kokczetaw, Kujbyszew, tereny Uralu, obwód orenburski i celinogradzki. W trakcie jednej z podróży misyjnych władze wymeldowały go z Orska, więc w dalszym czasie prowadził działalność bez stałego miejsca zameldowania. Obawiając się aresztowania podróżował zwykle na piechotę. 9 maja 1962 roku po raz kolejny go aresztowano i szybko skazano za włóczęgostwo na dwa lata więzienia. Zesłano go do miejscowości Dolinka koło Karagandy, gdzie znajdował się obóz pracy Karłag. Pracował jako krawiec. Zmarł w szpitalu obozowym na skutek choroby żołądka.