Tylko , oraz zostali dodatkowo oskarżeni o członkostwo w SS, które już wcześniej zostało uznane za organizację przestępczą.
Pomimo dużej ilości dowodów przedstawionych przez oskarżenie, które wykazały, że koncern IG Farben był głęboko zaangażowany w remilitaryzację Niemiec po I wojnie światowej, sąd odrzucił zarzuty o przygotowanie agresywnej wojny i spiskowanie w tym celu. W przypadku zapisu punktu trzeciego dotyczącego "pracy niewolniczej" sąd "pozwolił oskarżonym skorzystać z konieczności obrony". Jedynie w przypadku Auschwitz, gdzie IG Farben zbudował fabryki obok obozu koncentracyjnego z wyraźnym zamiarem wykorzystania więźniów jako robotników przymusowych, sąd dokonał oceny dowodów i stwierdził, że IG Farben działało z własnej inicjatywy. Sąd uznał, że oskarżeni mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności tylko w tym jednym przypadku.
Sędzia Herbert był innego zdania – twierdził, że skorzystanie z "konieczności" obrony nie znajduje zastosowania, a wszyscy oskarżeni powinni być uznani za winnych popełnienia przestępstw, o których mowa w punkcie 3 aktu oskarżenia. Stwierdził, że "akta ukazują, że Farben chętnie współpracowało i wykorzystywało każde nowe źródło siły roboczej, by się rozwijać.