krytykowano zupełne rozminięcie się przesłania powieści z treścią filmu (Tomasz Raczek pisał o „Gombrowiczu bez Gombrowicza”), doceniano natomiast zdjęcia Ptaka, muzykę Lorenca i grę aktorską Majchrzaka. Pornografia została znacznie lepiej przyjęta za granicą, w związku z czym zgłoszono ją do rywalizacji o Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego, filmu jednak Amerykańska Akademia Filmowa nie nominowała.
Po realizacji noweli Wielki Wóz, będącej częścią filmu zbiorowego Solidarność, Solidarność... (2005), Kolski postanowił wrócić do stylu charakterystycznego dla jego dzieł z lat 90. XX wieku. Jasminum (2006) jest opowieścią o braciach klasztornych (każdy z nich wydziela osobny zapach kwiatu), których uporządkowane życie zakłóca obecność konserwatorki (Błęcka-Kolska) i jej córki. Jasminum zostało przyjęte przez krytyków polskich z rezerwą. W filmie dostrzegano inspirację prozą literacką Patricka Süskinda i Umberta Eco oraz kinem Giuseppe Tornatore i Federica Felliniego. Jednocześnie chwalono zdjęcia Ptaka oraz rolę Janusza Gajosa jako jednego z braci, lecz potępiano narzucający się nadmiar atrakcji. Tadeusz Sobolewski pisał ironicznie: „Dawno już nie byłem tak odporny na uwodzicielską siłę kina”. Publiczność za to bardzo doceniła Jasminum; frekwencja kinowa sięgnęła pułapu 165 tysięcy widzów, co było najwyższym wynikiem frekwencyjnym w karierze reżysera.