zachęcając do powrotu do dawnych wierzeń pogańskich, czego przykładem jest subkultura NSBM (National Socialist Black Metal) dużo czerpiąca także z neonazizmu.
Według prawnika Josepha Weilera, członka komisji przygotowującej Traktat z Maastricht i autora książki Chrześcijańska Europa. Konstytucyjny imperializm czy wielokulturowość? chrystianofobia w Europie jest efektem dominacji pokolenia '68 i jego buntu przeciw kulturze zachodniej.
Rzymskokatolicka teolog Gudrun Kugler z akcji „Europa dla Chrystusa” rozszerza ten termin na irracjonalny lęk lub nienawiść wobec chrześcijan, a także chrześcijaństwa w ogóle. Znaczenie tego słowa ma obejmować również antychrześcijańskie uprzedzenia, które mają się manifestować stopniową marginalizacją osób z chrześcijańskimi przekonaniami.
Analitycy źródeł współczesnej niechęci doszukują się również w dziełach XVIII-wiecznych filozofów oświecenia.
Słowo chrystianofobia zostało wprowadzone do brytyjskiego parlamentu przez posła z ramienia Partii Konserwatywnej Marka Pritcharda, wywołując kontrowersje oraz natychmiastowy sprzeciw National Secular Society, które zwróciło uwagę m.in.