Po śmierci fundatora jego spadkobiercy ograniczyli fundusz do 7000 złotych oraz pozostawili jezuitom kamienicę, dlatego w drugiej połowie XVII wieku w Mińsku z powodu braku środków finansowych działało jedynie dwóch zakonników. Przez dwadzieścia sześć lat utrzymywali się z jałmużny. W 1682 roku wojewoda trocki, Cyprian Brzostowski, z małżonką Rachelą z Duninów-Rajeckich zapisali jezuitom mińskim 50.000 złotych polskich na dobrach Niżyce. Rok później Marcjan Ogiński, kanclerz litewski, z żoną Izabelą z Hlebowiczów powiększyli fundusz o kolejne 50.000 złotych na dobrach posagowych Ogińskiej – Hliwinie i Upierowiczach. Później przekazali zakonnikom te dobra na własność. Za pieniądze z uposażenia jezuici wznieśli gmach klasztorny, w którym otworzyli szkołę. Nadane jezuitom uposażenie potwierdziła uchwała sejmowa z 1683 roku. Po śmierci Ogińskich zakonnicy zostali uwikłani w proces sądowy ze spadkobiercami fundatorów, którzy domagali się zwrotu nadanych majątków. Dopiero klątwa, rzucona na spadkobierców przez biskupa wileńskiego Konstantego Brzostowskiego, spowodowała wycofanie się spadkobierców z roszczeń.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Kolegium jezuitów w Mińsku · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.