Dwa dni później na znak protestu z siedziby partii Baas został wyprowadzony ogień, w wyniku którego poległo trzech żołnierzy.
W czerwcu 2003 siły amerykańskie rozpoczęły konfiskatę motocykli od mieszkańców, twierdząc, że były wykorzystywane do ataków na amerykańskich żołnierzy.
30 czerwca doszło do eksplozji w meczecie, w wyniku której zginął imam Sheikh Laith Khalil oraz ośmiu wiernych. Lokalni mieszkańcy o atak oskarżyli okupantów, natomiast armia amerykańska twierdziła, że zamach przeprowadził zamachowiec-samobójca.
12 lutego 2004 rebelianci zaatakowali konwój wojsk USA przejeżdżający przez Faludżę.
Jedenaście dni później terroryści dokonali ataku na trzy komisariaty, budynek urzędu burmistrza oraz siedzibę obrony cywilnej. Co najmniej 17 policjantów zostało zabitych, odnotowano też 87 zbiegów z cel. W tym czasie amerykańska 82. Dywizja Powietrznodesantowa dokonywała uderzeń odwetowych w Faludży.
W marcu 2004 odpowiedzialność za prowincję Al-Anbar przekazano amerykańskiemu „Marine Expeditonary Force”. Na początku marca 2004 Faludża w znacznej części była kontrolowana przez grupy partyzanckie. Wzrost przemocy wobec Amerykanów, doprowadził do całkowitego wycofania wojsk z miasta.