Podczas inwazji na Irak miasto było sporadycznie ostrzeliwane. 700 żołnierzy USA wkroczyło do niego 23 kwietnia 2003. Wieczorem 28 kwietnia, tłum ok. 200 osób zebrał się pod szkołą Al-Ka’id zajętą przez Amerykanów. Ludzie ci domagali się opuszczenia budynku przez Amerykanów i ponownego otwarcia szkoły. Czterech żołnierzy w celu rozproszenia zgromadzenia, użyło gazu łzawiącego, a następnie otworzyło ogień. Zginęło 17, a rannych zostało 70 protestujących. Według relacji żołnierzy ostrzał trwał 30–60 sekund, jednak Human Rights Watch doniosła, że nawet 10 minut. Amerykańscy żołnierze twierdzili, że otworzyli ogień po tym jak protestujący pierwsi zaatakowali. Dwa dni później z siedziby partii Baas ostrzelano żołnierzy amerykańskich zabijając trzech z nich.

W czerwcu 2003 siły amerykańskie rozpoczęły konfiskatę motocykli mieszkańców twierdząc, że były wykorzystywane do ataków na amerykańskich żołnierzy.

30 czerwca doszło do eksplozji w meczecie, w której zginął imam Szajch Lajs Chalil oraz ośmiu wiernych.