Wbrew temu, co myśli pan Tompkins, okazuje się, że w jednostkach naturalnych nic się nie zmieniło. Wszystkie pięć stałych fundamentalnych jest ciągle równe jedności. W jednostkach naturalnych wszystkie mierzone wartości pozostały całkowicie niezmienne, bo jednostki Plancka same uległy zmianom. Wartość każdej z nich zależy od prędkości światła w próżni. Długość Plancka jest dla niego większa o czynnik √8, a czas Plancka wzrósł o czynnik √32. W efekcie pomiary wykonane w jednostkach naturalnych dają w wyśnionym Wszechświecie identyczne wartości co w naszym.

Czy pan Tompkins ma rację?

Gdy pan Tompkins lepiej przyjrzy się “nowemu” Wszechświatowi z o połowę mniejszą prędkością światła w próżni nagle okaże się, że gwiazdy ciągle świecą. Mimo zmiany rozmiarów wzajemne relacje obiektów fizycznych nie zmieniły się. Wolniej działające zegary i krótsze linijki wykorzystane do pomiaru mniejszej prędkości światła w próżni dają ciągle wartość prędkości światła w próżni równą 299 792 458 m/s. Żaden z fizyków zamieszkujących nowy Wszechświat obserwowany przez pana Tompkinsa nie zgodzi się z nim co do faktu obserwacji jakiejkolwiek zmiany. Jak widać obliczenia w jednostkach naturalnych dały wynik bliższy wyśnionej przez pana Tompkinsa rzeczywistości.