Grupa napadła również na sanktuarium maryjne w Inwałdzie, gdzie - według legendy - Baczyński kazał jedynie otworzyć kościół, po czym zapalił świece przed ołtarzem i modlił się. Mienia parafialnego nie tknął, zadowalając się obrabowaniem samego kapłana.
Zbójnik został otoczony późną jesienią 1735 r. w karczmie w Dobrej, gdzie pił ze swoimi towarzyszami. Wraz z czterema kompanami (inni uciekli) został ujęty przez harników starościny Wielopolskiej i odstawiony do jej zamku w Suchej Beskidzkiej. Później był więziony i sądzony przed sądem grodzkim w Krakowie, gdzie zapadł wyrok śmierci przez ścięcie. Wykonano go na początku 1736 r. na krakowskich Krzemionkach.
Baczyński, podobnie jak inni zbójnicy, którzy „świat równali”, stał się bohaterem wielu podań ludowych. Anna Krakowianka, poetka okresu Wolnego Miasta Krakowa i Wiosny Ludów, poświęciła Baczyńskiemu - jako wyidealizowanemu bohaterowi ludowemu - zupełnie dziś zapomniany utwór w „Powieściach i legendach narodowych”Nowe Poezye Anny L. Krakowianki, Kraków w Drukarni Stanisława Gieszkowskiego, 1846. Pierwsze naukowe opracowanie losów zbójnika przedstawił w 1936 r. znawca historii chłopów beskidzkich, Stanisław SzczotkaSzczotka Stanisław: Żywot zbójnicki Józefa Baczyńskiego zwanego Skawickim, w: "Lud" XXXIV (r. 1936), s. 157-169.
Przypisy