Zbójnika sądzono w Żywcu, gdzie zapadł wyrok śmierci przez powieszenie na haku na rynku miasta. Dobry humor nie opuszczał Burego aż do śmierci. Zapytany o ostatnie życzenie, odparł: „Kciołbyk, cobyście mnie wszyscy panowie ślakcice, wszyscy sędziowie wszyscy wojacy, wszyscy miscuchy, ty kacie i wy wszyscy głuptocy coście się zgruchali dziwaj na zbójnickom śmierć – cobyście mnie wszyscy kielo wos haw jes – w goły zadek pocałowali – a wartko...”Natomiast gdy go wieszano, wołał „Wio Bury do góry!!!”. Ostatecznie, by nie doszło podczas egzekucji do rozruchów, obecni przy niej księża kazali katu go dobić, zastrzeliwszy powieszonego.
Postać Sebastiana Burego widniała na „funtach zbójnickich” – lokalnych pieniądzach, wybitych na potrzeby beskidzkich gmin (Wisła, Ustroń, Szczyrk, Brenna, Istebna) w 2009 roku; obowiązywały one do 3 marca 2010 roku.
Przypisy
Kategoria:Zbójnicy beskidzcy Kategoria:Polscy przestępcy Kategoria:Straceni przez powieszenie Kategoria:Straceni w I Rzeczypospolitej Kategoria:Zmarli w 1630 Kategoria:Nieznana data urodzenia