Świadek zbrodni katyńskiej W marcu–kwietniu 1940 roku był świadkiem przewożenia przez NKWD ciężarówek z polskimi oficerami. Sam jednak nie widział rozstrzeliwań, ale słyszał od miejscowych o kopaniu wielkich dołów. Zeznał, że kojarzył strażników i kierowców trzech lub czterech pojazdów służących do przewożenia jeńców i twierdził, że pochodzili z NKWD w Smoleńsku i Mińsku. Znał również osobiście Jakima Razuwajewa, kierowcę jednej z ciężarówek (czarnych woron), który opowiadał mu o przewożeniu polskich oficerów. Sam widział ciężarówki wracające z Katynia, wypełnione rzeczami żołnierzy (kufry, plecaki, płaszcze, futra, kożuchy). Latem 1942 roku usłyszał, że pracujący w okolicy jeńcy polscy dokonali odkrycia części grobów z pomordowanymi oficerami.
Zeznania złożone Niemcom Na początku 1943 roku jako pierwszy powiadomił stacjonujących w okolicy żołnierzy niemieckich o masowych, polskich grobach. Został przesłuchany przez niemiecką policję polową, najpierw 17 lub 18 lutego, następnie 27 lutego. Później jego zeznania zostały zapisane również na płycie. Wspólnie z innymi świadkami, okolicznymi chłopami (Parfienem Kisielewem, Iwanem Andriejewem, Grigorijem Wasilkowem) był z Niemcami na miejscu rozstrzeliwań i złożył obszerne zeznania. Był obecny przy ekshumacji, uczestniczył w najmowaniu do prac miejscowych robotników.