Choć znacznie opóźniony (było już po zachodzie słońca), oskrzydlający manewr Holendrów okazał się rozstrzygający: większość wojsk francuskich została rozbita bądź wzięta do niewoli. Tylko zapadający zmierzch uratował ich pozostałe siły od całkowitego zniszczeniaTakie przekonanie wyraża W.H. Davenport Adams (England at War, London 1886, s. 142). Również ks. Marlborough stwierdzał po bitwie w liście do żony: „Wierzę, że gdybyśmy mieli szczęście i zyskali jeszcze dwie godziny dziennego światła, mogliśmy dziś wygrać całą wojnę” (cyt. za: Vit Vlnas: Princ Evžen Savojský. Život a sláva barokního válečníka. Praha-Litomyšl, 2001). Stronie angielskiej pozwalało to od początku głosić własne zwycięstwo; Francuzi mieli przekonanie o bitwie nierozstrzygniętej..
Walkę faktycznie przerwano jednak przed jej rozstrzygnięciem wobec ponownej niezgodności francuskich dowódców. Vendôme miał bowiem zamiar kontynuować bitwę następnego dnia, pozostając na miejscu; ks. Burgundzki sprzeciwiając się temu, nakazywał odwrót na Gandawę.
Podsumowanie thumb|280px|Zwycięscy wodzowie jako mityczni Dioskurowie (awers pamiątkowego medalu)