W masowej mogile pod Tryszczynem odnaleziono bowiem podczas ekshumacji przeprowadzonej w 2009 roku łuski i pociski pochodzące z broni produkcji francuskiej – używanej w 1939 przez żołnierzy bydgoskiego batalionu Obrony Narodowej. Jest mało prawdopodobne, aby Wehrmacht lub SS dokonywały egzekucji za pomocą uzbrojenia wyprodukowanego poza granicami Niemiec, a tymczasem wiadomo, iż członkowie Selbstschutzu powszechnie używali zdobycznej broni. Zgodnie z powojennymi zeznaniami Josefa Meiera, jednego z dowódców bydgoskiego Selbstschutzu, w skład plutonów egzekucyjnych Selbstschutzu wchodzili wyłącznie ochotnicy.
Trudno precyzyjnie ustalić ilu Polaków i Żydów zamordowano w Tryszczynie jesienią 1939 roku. Na podstawie ankiety przeprowadzonej w 1945 przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich część historyków podaje, iż w sześciu zbiorowych mogiłach nad Brdą pochowano od 1400 do 1500 ofiar nazistowskiego terroru. W zbiorowych mogiłach pod Tryszczynem grzebano jednak również polskich żołnierzy poległych podczas walk we wrześniu 1939, więźniów bydgoskiego Gestapo mordowanych w kolejnych latach wojny, a jesienią 1941 lub w 1942 dodatkowo ponad 200 sowieckich jeńców wojennych. Stąd najbardziej prawdopodobna liczba ofiar zbrodni dokonanej na przełomie września i października 1939 wynosi około 900 osób.