Tuż przed wyjazdem niezrażony Marcellus żegna się z Dianą i przysięgają sobie, że się pobiorą.
Marcellus i Demetriusz przybywają do Jerozolimy w Święto Paschy, dzień w którym tubylcom przepowiedziano nadejście Mesjasza będącego synem ich Boga. Są świadkiem witania Jezusa, cieśli z Galilei uznanego za Mesjasza. Jego widok robi na Demetriuszu silne wrażenie. Stacjonujący tu centurion Paulus informuje, że tutejszy rzymski namiestnik Piłat chce skazać Jezusa pod zarzutem wzniecania buntu, lecz musi działać po cichu, gdyż domniemany Mesjasz ma dużo zwolenników. Zaniepokojony Demetriusz chce go odnaleźć, by ostrzec przed zagrożeniem. Pewien zrozpaczony człowiek mówi mu, że Jezusa aresztowano przez donos jednego z jego uczniów. Człowiek przedstawiający się jako Judasz prosi Demetriusza o ostrzeganie wyznawców Jezusa przed zwątpieniem, gdyż prowadzi ono do zdrady.