Podnosi to ogólną liczbę osób zamordowanych w tym okresie na Pomorzu do blisko 60 tys..
200px|right Jako jedno z miejsc masowych egzekucji funkcjonariusze gdańskiego Einsatzkommando 16 (specjalnej grupy operacyjnej niemieckiej policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa, która nadzorowała i koordynowała całość działań wymierzonych w polską inteligencję na terenach Pomorza) wybrali tereny leśne między Solcem Kujawskim a Bydgoszczą, pod Otorowem nad Wisłą. W październiku i listopadzie 1939 r. Niemcy w kilku egzekucjach rozstrzelali tam kilkaset osób. Ciała ofiar grzebano w rowach strzeleckich, pozostałych po działaniach wojennych we wrześniu 1939 r.
Nie zachowały się świadectwa na temat przebiegu dokonywanych w Otorowie egzekucji. Dokładna liczba zamordowanych tam Polaków również pozostaje nieznana. Wiadomo jedynie, iż w lesie pod Otorowem Niemcy mordowali Polaków przywożonych z Bydgoszczy, jak również mieszkańców pobliskich wsi – Wudzyna, Otorowa, Osielska, Stronna i Żołdowa. Po wojnie udało się ustalić nazwiska zaledwie 33 ofiar.