Kolejno był drugim, a następnie od września 1945 pierwszym zastępcą komendanta obwodu. Miało to znaczenie tylko symboliczne, gdyż kordon graniczny skutecznie odciął konspiratorów z ziem utraconych od dowództwa znajdującego się w pojałtańskiej Polsce. Po zakończeniu II wojny światowej zaangażował się w działalność podziemną na terenie Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Dzięki jego staraniom powstała organizacja zbrojna Obwód nr 10, której został dowódcą.
Zginął 8 maja 1948 w okolicy Grodna (w miejscowości Kulbaki w tamtym czasie 5 km od Grodna w kierunku północno-wschodnim, a dziś na przedmieściu miasta) wraz z kilkunastoma swoimi żołnierzami, w wyniku donosu, otoczony przez funkcjonariuszy NKWD oraz MWDJeden z 3 ocalałych wówczas partyzantów w swoim wierszu tak opisał wydarzenia tamtego dnia: W ciepły piękny dzień majowy niebo było całkiem jasne, gdy pod Grodnem koło Kulbak otoczyli naszych krasne. Wszędzie pola, lasu nie ma, a żołnierzy ruskich wiele, wszystkim chłopcom serca drżały w naszym małym tym oddziele. Naszych garstka, ruskich mrowie, nacierają z każdej strony, gdzie nie spojrzysz, wszędzie pola, wszędzie pola i zagony. [...] I jak kosą ścięte zboże, na zagonach chłopcy padli, kulki z wroga broni strasznej, młode życie ichnie skradli.