Początkowo junta wojskowa deklarowała zamiar organizacji wyborów zgodnie z ich konstytucyjnym terminem w grudniu 2010. Jednakże pod naciskiem opinii społecznej w styczniu 2010 zmieniła zdanie i zobowiązała się do przeprowadzenia zarówno wyborów prezydenckich, jak i parlamentarnych z rocznym wyprzedzeniem, do końca 2009. Kapitan Camara zobowiązał się także do nieuczestniczenia w nich. W kwietniu 2009 zmienił jednak zdanie i stwierdził, że „jak każdy obywatel ma prawo wziąć udział w wyborach prezydenckich”. Pod koniec marca rząd wyznaczył datę wyborów prezydenckich na 14 grudnia 2009. W połowie sierpnia przesunął jednak ich termin, wyznaczając nową datę na 31 stycznia 2010. Kilka dni później Camara raz jeszcze ogłosił, że nie wyklucza możliwości wzięcia w nich udziału.
Startowi Camary w wyborach sprzeciwiała się opozycja, która oskarżała juntę o łamanie zasad demokracji. We wrześniu 2009 zorganizowała antyrządowy protest na stadionie w Konakry, który został brutalnie stłumiony przez siły bezpieczeństwa. W wyniku działań wojska zginęło wówczas co najmniej 157 osób. Pacyfikacja pokojowej manifestacji spotkała się z ostrą krytyką społeczności międzynarodowej oraz krajowej opozycji i społeczeństwa, co postawiło pod znakiem zapytania możliwość organizacji wyborów w wyznaczonym czasie.