Nawet ziemie nadane Rolfowi znajdowały się w większości pod rządami książąt bretońskich i to ich kosztem wikingowie mieli utworzyć swoje państwo. mały|Grób Rolfa w katedrze w Rouen W 912 r. wypełniając postanowienia traktatu Rolf przyjmuje chrzest. Pozostaje jednak do końca życia gorliwym wyznawcą nordyckich bogów, nie widząc nic złego w zabieganiu o pomoc i protekcję różnych bóstw. Swego syna, Wilhelma, oddał jednak na wychowanie w wierze chrześcijańskiej.
Rolf stał wiernie przy Karolu Prostaku dostrzegając korzyści płynące z sojuszu z królem, wymierzonego przeciwko Robertynom. W okresie buntów możnych w latach 922–923 posiłkował Karola III. Karol jednak przegrał, a nowy monarcha, Rudolf I Burgundzki, dodał w 924 r. nowe tereny do dotychczasowego władztwa Rolfa. W polityce wewnętrznej Rolf był sprawnym i surowym władcą. Złodziei i złoczyńców tępił z całą bezwzględnością. Legenda głosi, że zaprowadził w swoim państwie taki porządek, że kiedy zawiesił na drzewie klejnot nikt nie ośmielił się go tknąć.
W 927 r. Rolf abdykował na rzecz swojego syna Wilhelma. Żył jeszcze kilka lat i zmarł między 928 a 933 r. Pochowano go w Rouen. Z okazji jego pogrzebu ścięto setkę jeńców na cześć bogów germańskich.