Przegląd treści thumb|240px|Lucky + Pozzo Estragon i Vladimir to bezdomni włóczędzy. Ich jedyną szansą jest nadejście Godota, a nadzieję podtrzymują zapewnienia Chłopca. Estragon nie jest tak pełen wiary jak Vladimir, ale nie chce się z nim rozstawać. Wiedza Vladimira pełna jest luk, tak naprawdę nie wie, kim jest Godot, czy o co go prosił. Vladimir jest niespokojny, schludny, mądrzy się, ma w sobie coś z doktrynera i hipokryty. Estragon to głupek, ale dość sprytny, leniwy, prosty. Spotykają co dzień Pozzo i Lucky’ego, ale zawsze zachowują się tak, jakby widzieli ich pierwszy raz. Vladimir i Estragon całe życie czekają, a Pozzo i Lucky wędrują, jednak ich cel i sens jest niejasny.
Pozzo jest prymitywny i brutalnie odnosi się wobec swego niewolnika Lucky’ego. Lucky to postać cicha i jakby nieobecna, odczytuje się w nim metaforę zdegradowanych intelektualistów, którzy mimo to zachowują szczątki honoru.
Nastroje bohaterów stają się coraz gorsze w trakcie sztuki. Nawet próba samobójstwa kończy się błazenadą. Ostatnia kwestia dobitnie wyraża całą niemoc i tragedię bohaterów: „No to idziemy?” pyta jeden, drugi odpowiada „Chodźmy”.