Szwoleżerowie odebrali ułanom ich lance i tak dobrze radzili sobie z nimi w dalszym ciągu bitwy, że po Wagram cesarz przydzielił im lance na stałe i zmienił nazwę formacji na szwoleżerów-lansjerów.
Wkrótce po ataku konnicy francuskiej cała armia arcyksięcia Karola rozpoczęła z nastaniem zmroku uporządkowany i dobrze przeprowadzony odwrót na północ, w stronę Czech (drogą na Znojmo).
Bitwa pod Wagram położyła kres marzeniom Austrii o potędze, umocniwszy przy tym prestiż Napoleona oraz Francji. W pamięci zbiorowej została zapamiętana, głównie dzięki wielkiej kanonadzie artylerii, a także przez krwawe starcia wrogiej sobie jazdy.
Bitwa składała się z wielu bezpośrednich starć piechoty i kawalerii. Żadna bitwa epoki napoleońskiej do tej chwili nie była tak krwawa. Straty francuskie były niemal takie same jak Austriaków. Raport napoleońskiego szefa sztabu w dniu 6 lipca wieczorem podawał liczbę 25 142 zabitych i rannych. Generał Andreossy mianowany 'gubernatorem' Wiednia donosił, że 5844 rannych, tylko z korpusu Bernadotte'a (dwie dywizje saskie i jedna francuska), zostało skierowanych do szpitali w mieście.