Jego dobra postawa oraz pięć goli w osiemnastu meczach spowodowały zainteresowanie przez klubu Ekstraklasy. Po zakończeniu rundy jesiennej trafił na testy do Lechii Gdańsk. Następnie sprawdzany był również w Ruchu Chorzów, jednak 16 grudnia podpisał trzyletnią umowę z Koroną Kielce. W nowym zespole zadebiutował 27 lutego 2010, grając w pierwszej połowie spotkania z Jagiellonią Białystok. Dobre i przemyślane zagrania przeplatał mniej udanymi akcjami. Miał jedną szansę na strzelenie bramki, jednakże jego uderzenie z dystansu obronił Grzegorz Sandomierski Z meczu na mecz zdobywał niezbędne doświadczenie w lidze i za każdym razem prezentował się na boisku coraz pewniej. Sezon zakończył występując w drugiej części pojedynku z Ruchem Chorzów, w którym zaliczył asystę przy golu Macieja Tataja, a po jednym z jego strzałów piłka odbiła się najpierw od słupka, a później od pleców bramkarza Krzysztofa Pilarza i wpadła do bramki. Gol został jednak zaliczony golkiperowi chorzowskiego klubu.