235., nie użytym we wrześniu 1939 roku na większą skalę).
Pod koniec 1939 roku produkcję MP 38 uruchomiono także w zakładach Haenela. Jednak produkcja nadal nie zaspakajała rosnących potrzeb. Dodatkowo zaczęły napływać pierwsze uwagi dotyczące użycia MP 38 w warunkach polowych. Pistolet maszynowy był chwalony za wygodę w użytkowaniu i ergonomię, ale okazał się wrażliwy na zanieczyszczenia i niezbyt bezpieczny. MP 38 nie posiadał żadnego bezpiecznika pozwalającego zabezpieczyć broń z zamkiem w przednim położeniu. Przy dużym przeciążeniu (np. podczas zeskoku z samochodu z bronią trzymaną lufą do góry) zdarzały się przypadki przypadkowych strzałów. Wypadkom zapobiegało przenoszenie broni zabezpieczonej, z zamkiem napiętym, ale wtedy przez odsłonięte okno wyrzutowe łusek i wycięcie rękojeści napinania zamka do komory zamkowej dostawały się zanieczyszczenia zwiększające ryzyko zacięć.