Za czasów amerykańskiej okupacji Haiti do Cazale przyjeżdżał amerykański podoficer polskiego pochodzenia Faustyn Wirkus, który dowiedział się tam o historii lokalnych mieszkańców noszących polsko brzmiące nazwiska, a także posługujących się polskimi wulgaryzmami. Próbował poślubić miejscową Mulatkę Marię, lecz ostatecznie do niczego nie doszło.
W okresie dyktatury François Duvaliera mieszkańcy Cazale byli stale narażeni na ataki ze strony reżimu z powodu propagowanej wtedy rewanżystowsko-rasistowskiej ideologii nuaryzmu, będącej odmianą czarnego nacjonalizmu. Głosiła ona, że każdy kto ma jaśniejszy odcień skóry jest potencjalnym wrogiem państwa i narodu. Zagrożenie dla mieszkańców wynikało także z faktu, że wieś była prężnym ośrodkiem opozycyjnym, ukrywającym działaczy z całego kraju (m.in. , będącego przywódcą lewicowej partii PUCH), a miejscowe władze były zdolne do sprzeciwu wobec rozporządzeń dyktatury. Doprowadziło to do sytuacji, w której Duvalier zaczął wysuwać oskarżenia, że Cazalczycy chcą stworzyć polską komunistyczną republikę na swoim terenie.