Kolejne dekrety zakazywały Żydom osiedlania się w Radomiu. Świadczy o tym wyrok sądu asesorskiego z roku 1746, który egzekwując istniejące przepisy, pod groźbą kary więzienia dla uchylających się Żydów, nakazywał im natychmiastowe opuszczenie miasta.

Żydzi mimo to powrócili do miasta za sprawą starosty radomskiego Aleksandra Potkańskiego, który zezwolił im osiedlać się w swojej jurydyce na podwalu i obszarze po zniszczonym zamku królewskim. Zgoda ta doprowadziła do sporu starosty z burmistrzem, który widział w Żydach konkurencję dla Polaków. Co więcej, Żydzi będąc pod jurysdykcją starościńską nie płacili podatków do kasy miasta, które po likwidacji Trybunału Skarbowego znacznie podupadło. W 1789 roku władze miejskie zgodziły się, aby Żydzi pozostali w jurydyce, tak długo, jak będzie zarządzał nią Aleksander Potkański. Liczby starozakonnych w tym okresie nie da się dokładnie określić, szacuje się ją na około 120 osób. Jurydyka starościńska stała się zalążkiem przyszłej dzielnicy żydowskiej w mieście.