Technika ta została po walce zabroniona w regulaminie organizacji.
Mimo że legitymował się bilansem walk 9-1-1 i był uznawany ówcześnie za jeden z najbardziej obiecujących talentów w MMA, walczył rzadko, gdyż promotorzy mieli nieustanne problemy z zakontraktowaniem mu przeciwników. Jego umiejętności zapaśnicze, mocny cios i warunki fizyczne odstraszały wielu potencjalnych rywali. Zniechęcony Erikson postanowił podpisać kontrakt z K-1 i spróbować swych sił w kick-boxingu.
Starty w MMA wznowił dopiero w 2005 roku, gdy na gali PRIDE 29 został pokonany przez Fabricio Werduma przez duszenie zza pleców. Ponad 40-letni już Erikson stoczył potem jeszcze tylko dwie walki − z Antonio Silvą (2006) i Alexandru Lungu (2008) − obie przegrane przed czasem.
K-1 Erikson zadebiutował w K-1 22 września 2002 roku podczas GP Japonii. Będąc typowym zapaśnikiem, dysponował skromnymi umiejętnościami bokserskimi i jeszcze bardziej ograniczonym arsenałem technik nożnych. Pomimo to organizacja K-1 wyznaczyła na jego pierwszego rywala Mike'a Bernardo − jednego z czołowych zawodników w tej formule walki, będącego również byłym mistrzem świata WBF w boksie. Erikson zaskoczył faworyzowanego przeciwnika, przypuszczając na niego od pierwszego gongu chaotyczny atak. Efektem tego były dwa szybkie nokdauny reprezentanta RPA.