Odbiór i krytyka filmu Film wzbudził duże kontrowersje wśród krytyków we Francji. Zdaniem recenzenta „Le Figaro” główna bohaterka filmu „gdy nie ma kłopotów z niedomykającą się lodówką, stawia sobie wiele pytań” i „my także [to robimy], biorąc pod uwagę miałkość tematu tego „soft porno”. Recenzent „Le Monde” wytykał negatywne przerysowanie męskich postaci i pisał o drażniącym sposobie filmowania. Z kolei „Libération” i „Le Point” bardzo dobrze oceniły grę aktorek. Dla „Le Point” film jest trochę „niezręczny”, ale „piękny, mroczny i nieoczekiwany”.
W Polsce Małgorzata Piwowar pisała w „Rzeczpospolitej”, że „film żadnych sekretów [natury ludzkiej] nie ujawnia, chyba że uzna się za rewelację, że bohaterki wykonują swoją pracę nie tylko dla pieniędzy, ale i dla przyjemności”. Tadeusz Sobolewski z „Gazety Wyborczej” stwierdził, że główna bohaterka „jak na swoją dziennikarską profesję – wydaje się trochę zbyt naiwna w niektórych reakcjach”, jednak film „dotyka zakłamania naszej cywilizacji propagującej zarazem wzorce wyuzdane i mieszczańskie”. Dla Filmu to dzieło to „burza w szklance wody [...] sceny gdy pan sika na panią, a inny pan wkłada innej pani butelkę w... domyślcie się sami.