Ta potrzeba implikuje natomiast konieczność posiadania obszernej, rozgałęzionej infrastruktury jak np. stacji służących łączności satelitarnej.
Wojna w Zatoce Perskiej zasługuje jedynie w części na miano wojny trzeciej fali, bowiem w dalszym ciągu miała ona wiele znamion wojny drugiej fali - wojny masowego niszczenia, gdzie dominuje tępa technologia i choć czasem potężna to jednocześnie nierozumna. Prowadzono nowoczesną wojnę na wyczerpanie i naloty dywanowe powodujące ogromne straty. W tym samym czasie pół miliona alianckich wojsk lądowych szykowało się do ataku na linie irackie. Używano bomb pozostałych z wojny wietnamskiej.
Jednak to pierwszy aspekt prowadzonej wojny przekładał się na niezwykle higieniczny i bezkrwawy obraz wojny prezentowany przez media.
Trzeciej fali