Dla Staniewskiego bardzo ważna jest muzykalność, która pozostaje nierozerwalnie związana z gestem i ruchem. Reżyser do opisania, czym jest śpiew dla gardzieniczan, przywołuje joik – skandynawską technikę śpiewu, który jest dla niego próbą odczytywania rzeczywistości przy użyciu dźwięków. Podczas treningów komponuje się brzmienia, harmonie, dźwięki (np. śmiech, krzyk, inkantowane słowa, różne techniki śpiewu) w połączeniu z ruchem. Muzyka towarzysząca ćwiczeniom zawsze współgra z aktywnością ruchową aktora.

Trening nie ma określonej struktury, jest on za każdym razem dopasowywany do potrzeb zespołu. Rozpoczyna się zwykle, jeśli pora dnia odpowiada, biegiem wieczornym – wspólnym biegiem grupy w ciemności, w jednym rytmie, na jednym oddechu i boso. Buduje to poczucie wspólnoty uczestników, zaufanie do tych, którzy biegną z przodu i prowadzą grupę. Zdaniem Staniewskiego poszerza to możliwości percepcji aktorów, reżyser, mówiąc o gardzienickich biegach, przywołuje rytualny bieg indiańskiego plemienia Tarahumarów – raramuri. To ćwiczenie staje się punktem wyjścia lub kanwą dla innych ćwiczeń.