Bagramian był tym, na kim spoczywała odpowiedzialność za planowanie „operacji sambijskiej”, głównego uderzenia na Sambię i Królewiec.

Pierwszym celem ataku było uderzenie na Heiligenbeil, które rozpoczęło się 13 marca; po zaciętych walkach 25 marca miasto zajęto. Resztki 4 Armii, które broniły tego rejonu, wycofały się w kierunku zamku Balga nad Zalewem Wiślanym, gdzie dotarły w ciężkich bojach odwrotowych. Dopiero teraz (29 marca) Hitler zezwolił na ewakuację resztek 4 Armii na Mierzeję Wiślaną, ale było na to za późno: na brzegu nie było możliwości załadunku i przetransportowania ciężkiego sprzętu. Próbowano ewakuować przynajmniej ludzi. Z pomocą Niemcom przyszła mgła, więc ewakuacja przebiegała tak sprawnie, że o godzinie 18:30 odbiła z Bałgi ostatnia barka.

Sytuacja w mieście i na przedpolu Jedyną obroną zatłoczonego uchodźcami i wojskiem Królewca był łańcuch XIX-wiecznych, przestarzałych fortów. 26 stycznia przybył wraz ze swym sztabem gen. Schittnig, dowódca 1 Dywizji Piechoty, który na rozkaz dowódcy grupy armii objął dowodzenie. Następnego dnia kierownictwo NSDAP ogłosiło nieprzemyślany komunikat wzywający ludność cywilną do ewakuacji − w razie ataku Armii Czerwonej z kierunku Tapiau − do Piławy. Wywołało to natychmiastową paniczną ucieczkę dziesiątków tysięcy Niemców.