Mimo że autorzy herbarzy po Długoszu twierdzili, iż za ich czasów używało się herbu Cattus marinus, nie da się wskazać średniowiecznego polskiego rodu czy klanu herbowego, który posługiwałby się tym godłem. Wynika to m.in. z faktu, że nie wiadomo, kto z polskich panów adoptował Wojsznara. Wijuk Kojałowicz w Compendium twierdzi, że potomkowie tego litewskiego bojara żyli za jego czasów w województwie mińskim i powiecie oszmiańskim. Zaliczał się do nich zapewne duchowny Kazimierz Woysznarowicz, żyjący w XVII wieku.

Swarczyńscy, pierwotnie herbu Sas, prawdopodobnie przejęli Kota od Swarożyńskich, z racji podobieństwa nazwisk.

Utworzenie poprawnej listy herbownych komplikuje fakt, że na pieczęciach członków wymienionych rodów brakuje rysunku jednoznacznie przedstawiającego kota czy kotawca. Władysław Semkowicz twierdzi, że na pieczęci Wojsznara jest po prostu Lewart. Wymienia też pieczęć Gotarda z Dolska (Dulska), łowczego dobrzyńskiego, z 25 stycznia 1434, z czworonożnym, wspiętym zwierzęciem o długim ogonie. Wprawdzie Tadeusz Gajl przypisuje Dulskim odmianę Gryzimy z jednym lisem, ale podobieństwo godeł każe przypuszczać, że być może pierwotnie używali oni Kota.