Katarzyna i Sergiusz mordują go we własnym domu i potajemnie chowają w ogrodzie. Wdowa przejmuje po mężu majątek, jednak odnajduje się daleki krewny zabitego, mający prawo do jego połowy. Jest to jeszcze chłopiec, Teodor, który przybywa do Mceńska razem z opiekującą się nim babcią. Pragnąc pozbyć się również jego, Katarzyna i Sergiusz duszą go, gdy babcia wychodzi do cerkwi, aby pomodlić się za jego zdrowie. Morderstwo zostaje jednak zauważone przez przypadkowego robotnika przez szparę w żaluzjach. Zabójcy zostają aresztowani, skazani na chłostę i katorgę (wychodzi przy tym na jaw również morderstwo Zenobiusza). Ciężarna Katarzyna rodzi dziecko Sergiusza, jednak, nie chcąc się nim opiekować, oddaje je babci zabitego Teodora. Sama czuje się szczęśliwa nawet w więzieniu, pod warunkiem, że będzie mogła spotykać się z kochankiem. W tym celu przekupuje strażników ostatnimi posiadanymi pieniędzmi. Mężczyzna nawiązuje jednak nowy, krótkotrwały romans z więźniarką Fioną, a następnie z siedemnastoletnią katorżnicą Sonietką. Ta oczekuje od niego dowodu miłości w postaci publicznego upokorzenia Katarzyny, Sergiusz nakłania zatem dawną kochankę, by ofiarowała mu nowe pończochy, by potem przekazać je Sonietce.