Wacława z Sulgestowa, wizytacja kanoniczna w roku 1610 orzeka, że kościół w Lutyni po części jest znowu zrujnowany.

Na ten sam cel w 1663 Jan Oborski, dziedzic Lutyni, przeznaczył 500 zł. i w 1672 r. Andrzej Chudzyński legował także 500 zł. Pomimo takiej ofiarności i gorliwości kościół nie był reperowany i wreszcie uległ zmieszczeniu. Dopiero 1713 r. lutyckie beneficjum Ks. Maciej Wyszkowski, który przebudował budynek kościoła. W 1716 r. stanął nowy, drewniany kościół, który poświęcony został w 1722 r. Ks. Maciej Wyszkowski był Proboszczem 46 lat i w ciągu jego rządów zarówno kościół i beneficjum doprowadził do kwitnącego stanu.

Po jego śmierci parafią lutycka opiekował się ks. Stanisław Łukomski, proboszcz dobrzycki. Zasobność parafii pozwoliła, aby w 1759 r. sprowadzić wikariusza Adama Powidzkiego. Nowy proboszcz, Ks. Franciszek Długosz, objął beneficjum w 1764 r. i pracował do swojej śmierci w 1787 r. Wtedy to probostwo lutyńskie zaczęło podupadać, a kościół chyli się ku ruinie. thumb|250px|right|Kościół pw. Wniebowzięcia NMP W latach 1801/1802 ówczesny dziedzic Józef Otuski wybudował w miejsce starego, drewnianego, z którego pochodzi dzwon, nowy, murowany kościół z wieżą, który stoi do dziś i jest zabytkiem.